Społeczeństwo

Siłaczki bez sił

Co jeszcze może robić nauczyciel

Szkoła, zwłaszcza publiczna, jest dziś miejscem pracy ekstremalnie odległym od tego, jacy są młodzi ludzie, jakie mają hierarchie wartości. Szkoła, zwłaszcza publiczna, jest dziś miejscem pracy ekstremalnie odległym od tego, jacy są młodzi ludzie, jakie mają hierarchie wartości. Igor Morski / Polityka
Były nauczyciel świetnie sprawdza się w ubezpieczeniach. I w ogóle w obsłudze klienta. Odchodzi ze szkoły z doświadczeniem pracy w ekstremalnych warunkach.
Na stronie Mazowieckiego Kuratorium Oświaty w połowie października wisiało 1250 ofert pracy dla nauczycieli, Śląskiego – ponad 500, Małopolskiego – prawie 400.KrisCole/PantherMedia Na stronie Mazowieckiego Kuratorium Oświaty w połowie października wisiało 1250 ofert pracy dla nauczycieli, Śląskiego – ponad 500, Małopolskiego – prawie 400.

Sebastian w szkole wytrzymał rok. Wcześniej specjalizację nauczycielską na licencjackich studiach z historii zrobił z rozsądku – na jego uczelni do wyboru była ta albo żadna. Ale już w trakcie praktyk zaczął się dziwić. Aby zaliczyć obowiązkowe 150 godzin, zgłosił się, jak większość, do znajomego nauczyciela w swoim dawnym gimnazjum. Wysłuchał, czyli hospitował, 10–15 prowadzonych przez niego lekcji. – Ten człowiek był miły, ale nie wytłumaczył mi nic, choć dostawał dodatek za prowadzenie praktykanta – wspomina Sebastian.

Polityka 45.2018 (3185) z dnia 06.11.2018; Społeczeństwo; s. 28
Oryginalny tytuł tekstu: "Siłaczki bez sił"

Czytaj także

Świat

UKRAINA: Wołodymyr i jego drużyna

Prezydent Wołodymyr Zełenski wystartował z najbardziej ambitnym programem reform w historii kraju. Krytycy twierdzą, że ta niecierpliwość zgubi albo jego, albo Ukrainę.

Oleksandra Iwaniuk
18.09.2019