Polak coraz bardziej eko

Łapy precz od prosiaczka!
W świadomości ekologicznej Polaków i w ich stosunku do zwierząt w ciągu ostatnich lat dokonał się przełom. Regulacje prawne wyraźnie za tym nie nadążają.
Prawdziwa batalia o prawa zwierząt rozgrywa się w wielkich hodowlach, fermach i ubojniach
Getty Images

Prawdziwa batalia o prawa zwierząt rozgrywa się w wielkich hodowlach, fermach i ubojniach

PiS właśnie wycofał się z zapowiadanej rewolucyjnej nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, obejmującej m.in. zakaz ich hodowli na futra, ograniczenia w uboju rytualnym czy zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach. Polityka krajowa w kwestii praw braci mniejszych jest zachowawcza, za to samorządowcy w awangardzie. W tym roku już prawie 20 polskich miast (od Warszawy, przez Wrocław, Kraków, Chełm, Zamość, Białystok) witało Nowy Rok bez fajerwerków, żeby nie płoszyć zwierząt. A wcześniej, jedne po drugich, metropolie i miasteczka zakazywały wstępu cyrkom ze zwierzętami.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj