Społeczeństwo

Uciekające zakonnice

Uciekające zakonnice: Muszą milczeć o tym, co za murami

Bezgranicznie zmęczona klepanymi słowami, starała się już tylko patrzeć na Chrystusa. Bezgranicznie zmęczona klepanymi słowami, starała się już tylko patrzeć na Chrystusa. PantherMedia
Dlaczego siostry zakonne – sługi Boże, a służące proboszcza – mając dość, boją się odejść.
Zdawałoby się, że są bezgrzeszne. Ale co sobotę po kolacji przepraszają się wzajemnie za drobne złośliwości, jakich dopuściły się od ubiegłej niedzieli.BEW Zdawałoby się, że są bezgrzeszne. Ale co sobotę po kolacji przepraszają się wzajemnie za drobne złośliwości, jakich dopuściły się od ubiegłej niedzieli.

Codziennie po brewiarzach stara siostra Joachima wymiata z polnej drogi żwir, aby pielgrzymującym do klasztoru w K. nie zepsuły się kijki nordic walking. Czasem przystaje, wkładając pod welon siwe włosy. Sama narzuciła sobie to posłuszeństwo.

Tymczasem w gościnnym pokoju na piętrze dnie przesypia leciwy kapłan, oddalony tu do posługi liturgicznej, by nabożeństwami opłacanymi przez zakonnice dorobił do emerytury. Siostry, mijając go, dygają niczym panienki. Trzy razy dziennie zawiadamiają go pukaniem, że podano posiłek.

Polityka 24.2019 (3214) z dnia 11.06.2019; Temat z okładki; s. 24
Oryginalny tytuł tekstu: "Uciekające zakonnice"

Czytaj także

Nauka

Skąd dramatyczne wahania liczby infekcji covid-19?

Czym tłumaczyć gwałtowny spadek raportowanych zakażeń koronawirusem? Rozmawiamy z dr. Franciszkiem Rakowskim z ICM, który modeluje przebieg pandemii od samego jej początku.

Karol Jałochowski
26.11.2020