Społeczeństwo

Końcówka za złotówkę

Finał afery SKOK Wołomin: nie ma pieniędzy, nie ma winnych

Siedziba SKOK Wołomin przy ul. Legionów. Siedziba SKOK Wołomin przy ul. Legionów. Leszek Szymański / PAP
Na początek lipca wyznaczono przetarg na sprzedaż SKOK Wołomin. Zbliża się finał największego skoku na ponad 2 mld zł. Nie znaleziono pieniędzy, nie ma winnych. Niedługo nie będzie sprawy.
Piotr P.Maciej Jaźwiecki/Agencja Gazeta Piotr P.

Były prezes SKOK Wołomin, 52-letni Mariusz G., z zawodu wiertnik, został niedawno wezwany przez sąd jako świadek w procesie o wyłudzenie ze SKOK 3 mln zł.

Stanął za barierką: siwy, drobny, w kusej pikowanej kurtce i dżinsach. Bejsbolówkę ściskał w dłoniach. Sędzia odczytała jego zeznania ze śledztwa. G. utrzymuje w nich, że choć był prezesem SKOK, to „został uwikłany w proceder”. Nie rozpatrywał osobiście wniosków kredytowych i nie wiedział o sposobach transferowania pieniędzy.

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Związek Marii Kazimiery z Janem

Maria Kazimiera d’Arquien, partnerka Sobieskiego w sypialni i dyplomacji.

Jerzy Besala
16.07.2019