Społeczeństwo

Wkręcają i wyłudzają

Nowe oszustwa: na wypadek

Jak wyjaśniają policjanci, psychologiczne umiejętności „telefonistów” biorą się z doświadczenia. Dzięki stałym rozmowom wyczuwają, co działa na potencjalne ofiary. Z telefonu na telefon korygują, poprawiają przekaz. Jak wyjaśniają policjanci, psychologiczne umiejętności „telefonistów” biorą się z doświadczenia. Dzięki stałym rozmowom wyczuwają, co działa na potencjalne ofiary. Z telefonu na telefon korygują, poprawiają przekaz. Igor Morski
Jest lato, czas wyjazdów i wypadków. Wykorzystują to przestępcy. Nie pomagają akcje informacyjne – każdy dzień to kolejni oszukani „na wypadek” czy „na policjanta”. Interes tak się rozrósł, że gangi szukają ludzi do pracy przez ogłoszenia.
Osobną podgrupą oszustw są oszustwa „na policjanta”. Złapała się na to pani z Warszawy. Oddała na „akcję specjalną” okrągły milion złotych. Przez dwa tygodnie sukcesywnie przekazywała środki (tyle trwały operacje likwidacji lokat i inwestycji kapitałowych).Piotr Kamionka/Reporter/EAST NEWS Osobną podgrupą oszustw są oszustwa „na policjanta”. Złapała się na to pani z Warszawy. Oddała na „akcję specjalną” okrągły milion złotych. Przez dwa tygodnie sukcesywnie przekazywała środki (tyle trwały operacje likwidacji lokat i inwestycji kapitałowych).

Może każdy rozhisteryzowany kobiecy głos jest podobny? – zastanawia się Hanna, specjalistka marketingu w dużej korporacji w Warszawie. Jej mama, emerytowana lekarka z Trójmiasta, gdy odebrała telefon i usłyszała kobiecy szloch, była pewna, że to jej córka. – Haniu, co się stało?! – krzyknęła w słuchawkę. Oszustka podająca się za Hannę szlochała: – Miałam wypadek, zabiłam kobietę na przejściu, leżę w szpitalu, będę miała zaraz jakąś operację, była u mnie policja, jest rodzina osoby zabitej.

Polityka 27.2019 (3217) z dnia 02.07.2019; Społeczeństwo; s. 37
Oryginalny tytuł tekstu: "Wkręcają i wyłudzają"

Czytaj także

Społeczeństwo

Dramat dzieci z wrodzonymi wadami

Co roku rodzi się ponad 2 tys. dzieci z głębokimi wadami. Ich rodziców czasem trzeba zastąpić lub im pomóc. Lecz nie ma kto tego zrobić.

Agnieszka Sowa
01.11.2016