Co nam po piłce?

...i wtedy spadł deszcz
Piłka nożna to dziś jeden z najbardziej uniwersalnych i popularnych rytuałów: można traktować go jak błahą rozrywkę, ale można też widzieć w nim bogactwo znaczeń kulturowych. Możemy się o tym dobitnie przekonać właśnie w tych dniach, gdy cały świat ogarnęła mundialowa gorączka. Dla setek milionów ludzi czas zaczął płynąć inaczej...
Uniwersalna rozrywka
Katie@!/Flickr CC by SA

Uniwersalna rozrywka

Azjatycki jarmark. Małe straganiki, przeciskający się ludzie, kakofonia przekrzykujących się kupców. Prosto z nieba – dosłownie – wpada w bazarową dżunglę piłka. Nagle wszyscy, radośni i uśmiechnięci, zaczynają ją podawać do następnego „gracza”. Pojawia się slogan: „Mówimy jednym językiem. Futbol”. I nazwa oficjalnego sponsora mistrzostwa świata w Niemczech.

I jeszcze jedna reklama, która skończyła się interwencją dyplomatyczną.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną