Społeczeństwo

Nie dla psa kiełbasa

Puszka czy kość: czym karmić domowe zwierzęta

Przemysłową, suchą karmę dla psów wymyślił w drugiej połowie XIX w. elektryk z Ohio, James Spratt, który w Londynie otworzył swoją pierwszą fabrykę. Przemysłową, suchą karmę dla psów wymyślił w drugiej połowie XIX w. elektryk z Ohio, James Spratt, który w Londynie otworzył swoją pierwszą fabrykę. Jane Burton / BEW
Większość właścicieli zwierząt, jeżeli nie karmi swoich pupili resztkami ze stołu, wybiera gotowe karmy, suche lub puszki, bo tak najwygodniej. Ale czy najzdrowiej?
W Warszawie Inspekcja przebadała laboratoryjnie 6 partii karm dla zwierząt. Zakwestionowała połowę z nich.Anton Starikov/Alamy Stock Photo/BEW W Warszawie Inspekcja przebadała laboratoryjnie 6 partii karm dla zwierząt. Zakwestionowała połowę z nich.

Polacy zostawiają w sklepach zoologicznych i hipermarketach 2 mld zł rocznie. Tak dużo, bo co drugi obywatel ma jakieś zwierzątko. Najczęściej psa (42 proc. posiadaczy zwierząt) lub kota (26 proc.). A duży, 15-kilogramowy worek przyzwoitej jakości suchej karmy dla psa to wydatek około 200 zł. Kocia żywność jest jeszcze droższa. Państwowa Inspekcja Handlowa zbadała karmy dla psów, kotów, gryzoni i ptaków i okazało się, że ich skład aż w 27,5 proc. przypadków odbiega od tego, co producent deklaruje na opakowaniu.

Polityka 37.2019 (3227) z dnia 10.09.2019; Społeczeństwo; s. 33
Oryginalny tytuł tekstu: "Nie dla psa kiełbasa"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021