Społeczeństwo

Hybrydy i chimery

Niektóre kosmetyczki ostro wytyczają granice, nie godząc się na nic poniżej 14. roku życia, inne decydują w zależności od zabiegu. Niektóre kosmetyczki ostro wytyczają granice, nie godząc się na nic poniżej 14. roku życia, inne decydują w zależności od zabiegu. Carol Gering / Getty Images
Stylizacje, prostowania, opalania, henny, depilacje oraz manikiury. Nowy rok szkolny to dla nastolatek nie lada wyzwanie.
Hybrydowy manikiur, henna czy depilacja woskiem to wręcz standardowe prośby wśród 15-, a nawet 14-latek, ale przybywa też przypadków ekstremalnych.Murika/Getty Images Hybrydowy manikiur, henna czy depilacja woskiem to wręcz standardowe prośby wśród 15-, a nawet 14-latek, ale przybywa też przypadków ekstremalnych.

Marysia, 16-latka, od września uczennica pierwszej klasy jednego z warszawskich liceów, w nową szkołę postanowiła wejść z pewnością siebie. Akurat jej się przydał urodzinowy prezent od rodziców – keratynowe prostowanie włosów. Zabieg wykonywany u fryzjera, dziewięć stów, tanio nie było, ale efekt jest łał. Fryzura idealna, żadnych loczków (Marysia ich nienawidzi), no i nie musi wreszcie od samego rana grzać w łazience prostownicy. Robiła to już na początku gimnazjum, taką potajemnie kupioną, dołączoną do szamponu z Rossmanna, bo rodzice nie zgadzali się, żeby 13-latka prostowała sobie włosy.

Polityka 40.2019 (3230) z dnia 01.10.2019; Społeczeństwo; s. 36

Czytaj także

Ludzie i style

Na północ od Madrytu – kastylijskim szlakiem zamków i wina

Niecałe trzy godziny lotu do hiszpańskiej stolicy i krótka jazda samochodem przenoszą nas w samo serce Krainy Zamków. Teraz jest najlepszy moment, bo tłumy turystów zniknęły, a winiarze z La Rioja czekają z poczęstunkiem.

Paweł Moskalewicz
25.11.2019