Społeczeństwo

Rejs

Okręt Ślązak gotowy, ale po co?

Po niemal 20 latach, „Ślązak” został w końcu przyjęty na stan Marynarki Wojennej. Po niemal 20 latach, „Ślązak” został w końcu przyjęty na stan Marynarki Wojennej. Łukasz Dejnarowicz / Forum
W dzień niepodległości, po niemal 20 latach budowania, poprawiania, zmian planów, na okręcie „Ślązak” zawisła biało-czerwona bandera. I pojawił się kłopot: co z nim zrobić?
Próby zdawczo-odbiorcze okrętu patrolowego ORP Ślązak na wodach Zatoki Gdańskiej.Łukasz Dejnarowicz/Forum Próby zdawczo-odbiorcze okrętu patrolowego ORP Ślązak na wodach Zatoki Gdańskiej.

Kadłub jest wygięty w iks i specjalnie profilowany, żeby odbijały się od niego fale radarów. 20 lat temu to była kosmiczna technologia. Podobnie jak systemy schładzające spaliny i wypuszczające je tuż ponad taflą wody, żeby utrudnić namierzanie celu nowoczesnym rakietom. Jest Bojowe Centrum Informacyjne – stoły wielofunkcyjnych konsol. Z nowinek są jeszcze dwa potężne silniki, turbina i przekładnie na miarę statków kosmicznych. I radary. Wyższa półka. I skomplikowane systemy komputerowe do prowadzenia walki.

Polityka 46.2019 (3236) z dnia 12.11.2019; Społeczeństwo; s. 34
Oryginalny tytuł tekstu: "Rejs"

Czytaj także

Społeczeństwo

Lekarka: Polska odwróciła się od pacjentek

„Osoby, które argumentują ten wyrok troską o życie i rodzinę, kradną czas kobietom. Decyzja trybunału sprawi, że te z nich, które chciały być matkami, nigdy nimi nie będą. A nas stawia w sytuacji nieetycznej” – mówi Kaja Filaczyńska, inicjatorka listu otwartego do TK, pod którym podpisało się niemal tysiąc lekarek i lekarzy.

Mateusz Witczak
23.10.2020