Społeczeństwo

Piękno złych miejsc

Poszukiwacze żydowskich mogił

Macewa w wąwozie w Radecznicy. Na zboczu była ziemianka, w której ukrywali się Żydzi. Macewa w wąwozie w Radecznicy. Na zboczu była ziemianka, w której ukrywali się Żydzi. Marcin Kołodziejczyk / Polityka
Wygląda to tak: polem, lasem idzie brodaty mężczyzna z georadarem, szuka żydowskich grobów.
Groby zamordowanych Żydów budzą w ludziach niepokój. To symboliczne „niedomknięte groby” – warto je zamknąć, żeby przestały straszyć.Marcin Kołodziejczyk/Polityka Groby zamordowanych Żydów budzą w ludziach niepokój. To symboliczne „niedomknięte groby” – warto je zamknąć, żeby przestały straszyć.

To Aleksander Schwarz, warszawiak, specjalista prawa żydowskiego (Halachy) w dziedzinie cmentarzy i pochówków. Jego chodzenie z georadarem to jeden z etapów poszukiwań. Najpierw musiał być mail lub telefon do fundacji Zapomniane od kogoś wiedzącego – ktoś wskazywał, gdzie w jego okolicy zabito w wojnę Żydów. Miejsce leżało w sąsiedzkim milczeniu blisko 80 lat i zapadło się głęboko pod ziemię. Teraz, decyzją dzwoniącego, nadszedł czas mówić.

Miejsca

Takich miejsc (według szacunków fundacji) tylko we wschodniej Polsce jest ponad tysiąc.

Polityka 47.2019 (3237) z dnia 19.11.2019; Społeczeństwo; s. 33
Oryginalny tytuł tekstu: "Piękno złych miejsc"

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020