Społeczeństwo

Dieta poselska

Co jedzą posłowie

Sejmowa restauracja po odbiciu z rąk ajentów. Sejmowa restauracja po odbiciu z rąk ajentów. Malwina Dziedzic / Polityka
PiS nabrał apetytu na rządzenie także w sejmowej stołówce – czym do siebie zniesmaczył. Oburzenie kuchenną rewolucją sięgnęło zenitu, gdy marszałek Elżbieta Witek zakupiła kotleciarki mające rozbijać schabowe na plastry idealnej grubości.
Do prasy wyciekł nowy jadłospis: kotlet plus kapuśniak – 12 zł, flaki – 7 zł…Malwina Dziedzic/Polityka Do prasy wyciekł nowy jadłospis: kotlet plus kapuśniak – 12 zł, flaki – 7 zł…

Zanim Sejmem wstrząsnął casus z kotleciarką, rozeszło się po kraju, iż rządzący zaczęli swą dyktaturę w bufecie od rażącej obniżki cen obiadowych zestawów składających się z dwóch dań i kompotu. Do prasy wyciekł nowy jadłospis: kotlet plus kapuśniak – 12 zł, flaki – 7 zł, schab w galarecie – 5 zł, kiełbasa z cebulą – 5 zł, kaszanka – 3 zł.

Oburzeni tym faktem emeryci słali listy polecone na ul. Wiejską z zapytaniem, czy wobec powyższego też mogliby się w Sejmie stołować.

Polityka 47.2019 (3237) z dnia 19.11.2019; Społeczeństwo; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Dieta poselska"

Czytaj także

Ja My Oni

Uroda przynosi w życiu profity. Ale nie jest źródłem szczęścia

Już trzymiesięczne niemowlęta przyglądają się ładnym twarzom istotnie dłużej niż nieładnym. I niezależnie od wieku, płci i rasy pochylającej się nad nimi osoby.

Grzegorz Gustaw
26.11.2019