Społeczeństwo

Szkoła przetrwania

Tak znikają małe szkoły

Szkoła podstawowa w Nierośnie. Szkoła podstawowa w Nierośnie. Mieczysław Jurkowski/Polska Press
Ratowanie małych szkół było jedną z najważniejszych obietnic PiS. Czas mija, małe szkoły znikają – w narastającym tempie.
Na szkołę, w której uczy 12 nauczycieli, samorząd wyda tyle samo bez względu na to, czy uczniów jest w niej 80 czy 40 w ośmiu klasach.Daniel Dmitriew/Forum Na szkołę, w której uczy 12 nauczycieli, samorząd wyda tyle samo bez względu na to, czy uczniów jest w niej 80 czy 40 w ośmiu klasach.

W szkole podstawowej w Nierośnie w gminie Dąbrowa Białostocka do klasy czwartej uczęszcza jeden uczeń. Do piątej też jeden. Najwięcej uczniów jest w szóstej – aż dziewięcioro. Morelowa elewacja prawie stuletniego budynku woła o remont, tak samo drewniane okna i dach. Za oknem gabinetu dyrektorki straszy pustostan – zamknięty przed laty powiatowy ośrodek zdrowia. Wybite szyby, porośnięta chaszczami posesja. Teraz szkoła też ma być zlikwidowana. Pięcioro rodziców przyszło do gabinetu pani dyrektor powiedzieć, że byłaby to wielka strata.

Polityka 10.2020 (3251) z dnia 03.03.2020; Społeczeństwo; s. 34
Oryginalny tytuł tekstu: "Szkoła przetrwania"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021