Społeczeństwo

Upadają mity. Wirus okazał się bombą mentalną

Mieszkańcy Bydgoszczy w obowiązkowych maseczkach Mieszkańcy Bydgoszczy w obowiązkowych maseczkach Roman Bosiacki / Agencja Gazeta
Nie jesteśmy w stanie uratować wszystkich, dla których wirus jest niebezpieczny. Rozum nie może tego ogarnąć. Będziemy więc musieli tę wiedzę wyprzeć – mówi psycholog Paweł Droździak.

KRYSTYNA ROMANOWSKA: – Sprzeczne symulacje i statystyki, niepewność ekonomiczna. Co się właściwie dzieje? Pan coś z tego rozumie?
PAWEŁ DROŹDZIAK: – Wiele osób doświadcza tej sytuacji jako nierealnej. Czasem dlatego, że wywołuje duży lęk i pojawiają się typowe obrony: zaprzeczenie, wykluczenie, dysocjacja. Tak się dzieje, kiedy coś jest zbyt bolesne. Zaprzeczamy, mówiąc: „to nieprawda”. Albo wykluczamy. W umyśle tworzy się w tym miejscu czarna dziura, nie ma już nawet „tego”, które ma być nieprawdą.

Czytaj także

Nauka

Psi umysł

Nie my udomowiliśmy psy. One zrobiły to same i dzięki temu, pod pewnymi względami, stały się bystrzejsze od szympansów.

Marcin Rotkiewicz
01.06.2020