Społeczeństwo

Upadają mity. Wirus okazał się bombą mentalną

Mieszkańcy Bydgoszczy w obowiązkowych maseczkach Mieszkańcy Bydgoszczy w obowiązkowych maseczkach Roman Bosiacki / Agencja Gazeta
Nie jesteśmy w stanie uratować wszystkich, dla których wirus jest niebezpieczny. Rozum nie może tego ogarnąć. Będziemy więc musieli tę wiedzę wyprzeć – mówi psycholog Paweł Droździak.

KRYSTYNA ROMANOWSKA: – Sprzeczne symulacje i statystyki, niepewność ekonomiczna. Co się właściwie dzieje? Pan coś z tego rozumie?
PAWEŁ DROŹDZIAK: – Wiele osób doświadcza tej sytuacji jako nierealnej. Czasem dlatego, że wywołuje duży lęk i pojawiają się typowe obrony: zaprzeczenie, wykluczenie, dysocjacja. Tak się dzieje, kiedy coś jest zbyt bolesne. Zaprzeczamy, mówiąc: „to nieprawda”. Albo wykluczamy. W umyśle tworzy się w tym miejscu czarna dziura, nie ma już nawet „tego”, które ma być nieprawdą.

Czytaj także

Społeczeństwo

Lekarka: Polska odwróciła się od pacjentek

„Osoby, które argumentują ten wyrok troską o życie i rodzinę, kradną czas kobietom. Decyzja trybunału sprawi, że te z nich, które chciały być matkami, nigdy nimi nie będą. A nas stawia w sytuacji nieetycznej” – mówi Kaja Filaczyńska, inicjatorka listu otwartego do TK, pod którym podpisało się niemal tysiąc lekarek i lekarzy.

Mateusz Witczak
23.10.2020