Społeczeństwo

Przejechała 1400 km, żeby wykonać legalną aborcję

Zmuszenie kobiety do donoszenia ciąży, choć wiadomo, że płód nie ma szans na przeżycie lub jest obciążony ciężkimi wadami, może stanowić akt nieludzkiego lub poniżającego traktowania. Zmuszenie kobiety do donoszenia ciąży, choć wiadomo, że płód nie ma szans na przeżycie lub jest obciążony ciężkimi wadami, może stanowić akt nieludzkiego lub poniżającego traktowania. Olga Kononenko / Unsplash
Kiedyś byłam za PiS, uważałam, że pomaga rodzinom, a aborcja to morderstwo. Już tak nie sądzę – mówi Maria. W pięciu szpitalach odmówiono jej zabiegu przerwania ciąży.

Kiedy to się działo, mąż był za granicą i nie mógł pomóc – mówi 28-letnia Maria z miasteczka, którego nazwy nie chce podawać, w województwie, którego nie chce wskazywać. Żeby ochronić się przed stygmatyzacją. Do dziś słyszy od znajomych, że powinna była urodzić.

Słowo na „a”

W 21. tygodniu ciąży trafiła na połówkowe badanie USG. Rutyna na tym etapie ciąży. Była połowa marca. Badanie wykonano w znanym centrum medycznym w dużym mieście, stolicy wojewódzkiej.

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Losy władczyń, które nie mogły dać mężom potomka

Kobieta, która nie mogła urodzić następcy tronu, była narażona na niebezpieczeństwa.

Tomasz Targański
23.02.2021