Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Za mundurem panny sznurem

Kobiety idą do terytorialsów

Kobiety w WOT szkolone są tak samo jak mężczyźni, ale większość naszych rozmówczyń nie bardzo widziałaby się na pierwszej linii frontu. Kobiety w WOT szkolone są tak samo jak mężczyźni, ale większość naszych rozmówczyń nie bardzo widziałaby się na pierwszej linii frontu. Gerard / Reporter
W Wojskach Obrony Terytorialnej służy ponad dwa razy więcej kobiet niż w innych rodzajach sił zbrojnych. I ciągle ich przybywa.
Ze względu na nadszarpniętą reputację („harcerze Macierewicza”) WOT skrupulatnie pracują nad wizerunkiem medialnym. A kto lepiej ociepli wizerunek niż kobieta w mundurze?Reporter Ze względu na nadszarpniętą reputację („harcerze Macierewicza”) WOT skrupulatnie pracują nad wizerunkiem medialnym. A kto lepiej ociepli wizerunek niż kobieta w mundurze?

Służą uczennice – 18-latki, 30–40-letnie matki, nieraz kilkorga dzieci, a także panie dobiegające 60. roku życia. Szeregowy Maria Kołtunowska, pełnomocniczka ds. kobiet, dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej, wylicza, że kobiet w jej formacji jest około 3,5 tys. – Od ubiegłego roku przybyło ich 60 proc. Stanowią dziś 15 proc. wszystkich żołnierzy WOT. Ponad 500 z kobiet żołnierzy zawodowych i ochotniczek OT ma stopień podoficerski lub oficerski.

Starszy szeregowy Katarzyna Jułga z 7.

Polityka 35.2020 (3276) z dnia 25.08.2020; Społeczeństwo; s. 32
Oryginalny tytuł tekstu: "Za mundurem panny sznurem"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >