Społeczeństwo

Lekarze mają dość

Lekarze i pielęgniarki mają dość. W co gra z nimi władza?

Fotografia ze Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie wykonana przez Jacka Szydłowskiego, nagrodzona tytułem Zdjęcia Roku
w konkursie Grand Press Photo 2020. Fotografia ze Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie wykonana przez Jacka Szydłowskiego, nagrodzona tytułem Zdjęcia Roku w konkursie Grand Press Photo 2020. Jacek Szydłowski
Czy w pandemii będziemy mieć protesty lekarzy, lekarzy rezydentów i pielęgniarek? Władza robi, co może, aby tak się stało.
Kiedy pandemia się rozkręcała, sznury karetek stały godzinami pod SOR-ami, a respiratory i łóżka covidowe istniały tylko w statystykach.Jacek Szydłowski Kiedy pandemia się rozkręcała, sznury karetek stały godzinami pod SOR-ami, a respiratory i łóżka covidowe istniały tylko w statystykach.

Pielęgniarki są zdeterminowane: będzie spór zbiorowy. A Porozumienie Rezydentów prowadzi rozmowy z Naczelną Izbą Lekarską, zastanawiając się nad formą protestu. – Na pewno nie odejdziemy od łóżek i nie zostawimy pacjentów – mówi prof. Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Bo największy sprzeciw środowiska budzi nawet nie to, że władza obiecuje im dodatki, a potem zabiera, że kugluje przy ustawach, ośmieszając proces ustawodawczy, że zaprasza lekarzy spoza UE, których kwalifikacji nie potwierdzą izby lekarskie.

Polityka 51.2020 (3292) z dnia 15.12.2020; Społeczeństwo; s. 32
Oryginalny tytuł tekstu: "Lekarze mają dość"
Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001