Społeczeństwo

Piraci habilitowani

Plaga naukowych plagiatów

Przyłapani mają setki wytłumaczeń. A to, że zbieżność jest pozorna, bo wszyscy czerpią z tych samych źródeł. Przyłapani mają setki wytłumaczeń. A to, że zbieżność jest pozorna, bo wszyscy czerpią z tych samych źródeł. Marcin Bondarowicz
W studenckich pracach dyplomowych fragmenty skopiowane z cudzych publikacji tropi sztuczna inteligencja. Im wyżej w hierarchii akademickiej, tym plagiatować łatwiej.
Winowajcy, by uniknąć kar dyscyplinarnych, wychwytują najmniejsze nawet błędy proceduralne, odwołują się do upadłego.PantherMedia Winowajcy, by uniknąć kar dyscyplinarnych, wychwytują najmniejsze nawet błędy proceduralne, odwołują się do upadłego.

Nieszybko uda się zmyć tę plamę: rektor Uniwersytetu Gdańskiego podejrzany o plagiat. Dr hab. Jerzy Gwizdała, profesor uczelniany i rektor UG (2016–20), starał się o tytuł profesora zwyczajnego. Jego dorobek zyskał pozytywne opinie recenzentów. Dokumenty trafiły do Kancelarii Prezydenta i czekały na podpis głowy państwa, gdy jesienią 2019 r. do jednego z recenzentów – prof. Moniki Marcinkowskiej – wpłynęła informacja, że książka profesorska Jerzego Gwizdały zawiera zapożyczenia od innych autorów.

Polityka 3.2021 (3295) z dnia 12.01.2021; Społeczeństwo; s. 32
Oryginalny tytuł tekstu: "Piraci habilitowani"

Czytaj także

Kultura

Styczeń 2021: pięć książek dla młodszych czytelników

Jak co miesiąc proponujemy książki mądre, ciekawe i estetycznie wydane. Dla najmłodszych czytelników.

Sebastian Frąckiewicz
19.01.2021