Społeczeństwo

Oksford przez kamerkę

Zagraniczne studia zdalne

Kacper Kurzyp przed biblioteką Radcliffe Camera na Uniwersytecie Oksfordzkim. Kacper Kurzyp przed biblioteką Radcliffe Camera na Uniwersytecie Oksfordzkim. Archiwum prywatne
Chcieli studiować za granicą: międzynarodowe przyjaźnie, członkostwo w ekskluzywnych klubach i osobisty kontakt z wybitnymi profesorami. Pandemia sprawiła, że siedzą w domach, przed komputerami. Nauka jest wirtualna. Realne są za to koszty.
Karolina Kułakowska na dachu katedry w Mediolanie.Archiwum prywatne Karolina Kułakowska na dachu katedry w Mediolanie.

Julia Lasiota nie wyobrażała sobie studiowania na prestiżowym kalifornijskim Uniwersytecie Stanforda ze swojego domu w Ozorkowie. Nie dość, że przez komputer, to jeszcze z dziewięciogodzinnym opóźnieniem. – Uczelnia to nie tylko wykład, ale także ludzie, którzy ją tworzą. Zwłaszcza w Stanach – tam kontakt z innymi, uczestnictwo w różnych klubach, to przecież kluczowa część całego doświadczenia studiów – opowiada. Podobnie jest z innymi. Niektórzy latami marzyli o zagranicznym uniwersytecie.

Polityka 8.2021 (3300) z dnia 16.02.2021; Społeczeństwo; s. 26
Oryginalny tytuł tekstu: "Oksford przez kamerkę"
Reklama

Czytaj także

Fotoreportaże

Urok małych liczb. Najlepsze polskie apartamentowce

Zamiast balkonów na długość stopy i niedoświetlonych parapetów są szerokie tarasy i wielkie okna, zamiast anonimowości – przestrzenie, które sprzyjają spotkaniom z sąsiadami. Najlepsze polskie apartamentowce mają mało mieszkań, wyjątkową architekturę i położenie. Niestety, kameralne wciąż znaczy rzadkie i ekskluzywne.

Marta Polny
28.09.2021