Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

15 maja zdejmiemy maseczki na świeżym powietrzu

15 maja zdejmiemy maseczki na świeżym powietrzu. 15 maja zdejmiemy maseczki na świeżym powietrzu. Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta
Maseczki pozostaną obowiązkowe m.in. w komunikacji zbiorowej, sklepach i w budynkach użyteczności publicznej. Nowe przepisy są aktualne do 5 czerwca.

Rozporządzenie znoszące obowiązek zakrywania nosa i ust zostało opublikowane w „Dzienniku Ustaw” wieczorem 6 maja. Mimo rozluźnienia restrykcji na świeżym powietrzu wciąż trzeba będzie zachować półtorametrowy dystans od innych osób. Maseczki pozostaną obowiązkowe w środkach transportu zbiorowego, kinach, teatrach, muzeach, galeriach sztuki, kościołach i w budynkach użyteczności publicznej: sądach, szkołach, bankach, sklepach itp.

Jeden warunek: poniżej 15 zakażeń na 100 tys. osób

Nakaz noszenia maseczek na świeżym powietrzu obowiązuje od 10 października 2020 r. W ubiegłym tygodniu minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział, że zostanie zniesiony, jeśli tygodniowy wskaźnik zakażeń covid-19 na 100 tys. osób spadnie poniżej 15 – stało się to kilka dni temu. Z ostatnich danych wynika, że średnia dla całego kraju to nieco ponad 12 zakażeń na 100 tys. mieszkańców.

Maseczki w restauracjach

W połowie miesiąca otworzą się ogródki restauracyjne, a dwa tygodnie później będzie można zjeść posiłek w lokalu – po raz pierwszy od jesieni. Nowe rozporządzenie określa, że klienci lokali gastronomicznych będą zobowiązani zakrywać usta i nos do czasu zajęcia miejsc przy stolikach. Klienci będą zajmowali co drugi stolik, a odległość między stolikami ma wynosić minimum półtora metra, chyba że między stolikami znajduje się przegroda wysokości co najmniej metra, licząc od powierzchni stolika. Nakaz noszenia maseczek będzie dotyczył obsługi.

Nowe przepisy obowiązują do 5 czerwca.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną