Społeczeństwo

Naznaczeni

Naznaczeni. Co boli najbardziej w życiu z wirusem HIV

„Osoby z wirusem wciąż dostrzegają subtelnie wyrażaną niechęć i lęk – dziwne miny, ukradkowe spojrzenia w swoim otoczeniu, usychanie kontaktów towarzyskich, gdy informacja o ich zakażeniu wyjdzie na jaw.” „Osoby z wirusem wciąż dostrzegają subtelnie wyrażaną niechęć i lęk – dziwne miny, ukradkowe spojrzenia w swoim otoczeniu, usychanie kontaktów towarzyskich, gdy informacja o ich zakażeniu wyjdzie na jaw.” Iza Kucharska
Rozmowa z dr. hab. Marcinem Rzeszutkiem, psychologiem, który bada osoby zakażone HIV, o tym, co jest najdotkliwsze w życiu z tym wirusem.
Dr hab. Marcin RzeszutekArchiwum Polityki Dr hab. Marcin Rzeszutek

JOANNA CIEŚLA: – 40 lat temu w amerykańskim czasopiśmie medycznym po raz pierwszy opisano przypadki rzadkiego zapalenia płuc dotykającego homoseksualnych mężczyzn. Choć faktycznie choroba szerzyła się już w poprzednich dekadach, ten moment uznaje się za umowny początek epidemii HIV. Przewidywano, że przyniesie ona kontrrewolucję seksualną, trwale zmieni międzyludzkie relacje, przedefiniuje świat. A znikła. W każdym razie takie wrażenie można odnieść, przeglądając doniesienia medialne.

Polityka 24.2021 (3316) z dnia 08.06.2021; Społeczeństwo; s. 40
Oryginalny tytuł tekstu: "Naznaczeni"
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Wszechobecny Krzysztof Stanowski. Jak wyjaśnić ten fenomen?

Wyrósł najwyraźniej na pierwszego dziennikarza w Polsce, którego koniecznie trzeba przekonać do swoich racji. Bo można się ze Stanowskim nie zgadzać, ale „trzeba go szanować”.

Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
13.06.2021