Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Związek mocno dojrzały

Violetta Ozminkowski-Daukszewicz i Krzysztof Daukszewicz o dojrzałej miłości i układaniu się nie tylko ze sobą, ale i z tym, co się dzieje w Polsce

Krzysztof Daukszewicz: Spotkaliśmy niedawno parę, która poznała się poprzez portal dla wdów i wdowców. A więc nie tylko cmentarze łączą. Krzysztof Daukszewicz: Spotkaliśmy niedawno parę, która poznała się poprzez portal dla wdów i wdowców. A więc nie tylko cmentarze łączą. Leszek Zych / Polityka
Rozmowa z Violettą Ozminkowski-Daukszewicz i Krzysztofem Daukszewiczem o tym, czy to prawda, że są właścicielami naszego kraju, i o miłości.
Violetta Ozminkowski-Daukszewicz i Krzysztof Daukszewicz.Leszek Zych/Polityka Violetta Ozminkowski-Daukszewicz i Krzysztof Daukszewicz.

KATARZYNA KACZOROWSKA: – Czym jest dojrzała miłość?
VIOLETTA OZMINKOWSKI-DAUKSZEWICZ: – Pełną akceptacją, od defektów urody poczynając. Mąż zawsze mi mówi, że pięknie wyglądam, bo wie, że tu już nie chodzi o prawdę. Wiemy też, że nie ma sensu przy sobie majstrować i próbować zmieniać. Towarzyszymy sobie, przyjaźnimy się i kochamy, bo w wieku, kiedy różnice płci się nieco zacierają, w końcu jest to możliwe.

Niełatwo zaakceptować drugiego człowieka z jego historią i dorosłymi dziećmi. Znajomi wam kibicowali?
V.O.-D.: – Przyjaciele pytali, czy zastanowiliśmy się, co robimy. Większość twierdziła, że pakujemy się w kłopoty. Sądzili, że jest za wcześnie po śmierci Małgosi. A mnie ostrzegali, bo to artysta, a poza tym ich zdaniem za szybko się pocieszył.

KRZYSZTOF DAUKSZEWICZ: – Poznaliśmy się osiem miesięcy po śmierci mojej żony. Sam nie wierzyłem, że miłość może mnie dopaść po takiej tragedii.

Zacznijmy od początku. Przychodzi ceniona dziennikarka do cenionego artysty satyryka na wywiad o „Szkle kontaktowym”.
K.D.: – Za trzy godziny miałem w Stodole koncert z grupą metalową Hunter. Śpiewałem z nimi piosenkę „Easy rider” i wiedziałem, że będzie tysiąc małolatów ubranych na czarno, a tu stary facet wyjdzie i ma ich do siebie przekonać. Może dlatego ten wywiad nie wyszedł.

V.O.-D.: Zaczęłam pytać Krzysia o „Szkło kontaktowe”, a on mi powiedział, że mu zmarła żona. Wiedziałam, jaki to jest potworny ból, sama byłam wtedy w żałobie, więc zaczęłam zmieniać temat, żeby go chronić. Krzyś mówił później, że zachowywałam się jak sierota, a nie dziennikarka.

Dlaczego powiedział pan coś tak osobistego obcej osobie?

Polityka 29.2021 (3321) z dnia 13.07.2021; Społeczeństwo; s. 27
Oryginalny tytuł tekstu: "Związek mocno dojrzały"
Reklama