Społeczeństwo

To samo, ale inaczej

Agnieszka Doczekalska o tym, czy te same przepisy prawa unijnego zapisane w różnych językach zawsze znaczą to samo

„Błędne posługiwanie się angielskimi wyrażeniami powoduje, że unijne teksty dla rodzimych użytkowników angielskiego brzmią jeszcze bardziej obco niż polskie dla polskiego odbiorcy”. „Błędne posługiwanie się angielskimi wyrażeniami powoduje, że unijne teksty dla rodzimych użytkowników angielskiego brzmią jeszcze bardziej obco niż polskie dla polskiego odbiorcy”. Mirosław Gryń / Polityka
Rozmowa z doktor nauk prawnych Agnieszką Doczekalską o prawie unijnym rozpisanym na 24 języki i o tym, jakie to rodzi kłopoty.
Agnieszka Doczekalskamateriały prasowe Agnieszka Doczekalska

MARTYNA BUNDA: – Czy można posłużyć się inną wersją językową tych samych przepisów prawa unijnego, żeby na tym skorzystać?
AGNIESZKA DOCZEKALSKA: – Można. Niekiedy. Gdy zachodzą rozbieżności między wersjami językowymi unijnych przepisów, jest to możliwe. Polskie sądy zajmowały się zresztą tą kwestią, niejednokrotnie na wniosek obywateli, którzy zauważali, że wersje tych samych przepisów w innych językach niż polski są dla nich korzystniejsze. Nie zawsze jednak sąd przyjmie znaczenie dla nas lepsze.

Polityka 29.2021 (3321) z dnia 13.07.2021; Społeczeństwo; s. 36
Oryginalny tytuł tekstu: "To samo, ale inaczej"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Wybuchowe wesele. Zostali bez domu i z kredytem na całe życie

W jednej chwili wesele Wawrzyniaków zamieniło się w koszmar. Każdego dnia nurtuje ich pytanie: jak tu obchodzić rocznicę?

Norbert Frątczak
18.07.2021