Polityka. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Policyjna interwencja do wyjaśnienia. Lubin wrze po śmierci 34-latka

Protest pod komendą powiatową w Lubinie Protest pod komendą powiatową w Lubinie Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta
Zamieszki, kilkadziesiąt zatrzymanych, a przede wszystkim śmierć 34-letniego Bartka – Lubin po policyjnej interwencji wrze. Prokuratura zdecydowała o przyspieszeniu sekcji zwłok mężczyzny, który zmarł w miniony piątek rano.

Policję w piątek rano wezwała matka młodego mężczyzny, który od lat borykał się z uzależnieniem od narkotyków. Tego dnia Bartłomiej S. usiłował dostać się do zamkniętego mieszkania, wołał sprzed budynku mamę i babcię, rzucał w okna grysem, by obudzić któregoś z domowników.

Obudził matkę, która nie pierwszy raz zadzwoniła po policję. Jak tłumaczyła w rozmowie z reporterem TVN24, komisariat jest praktycznie obok ich domu, policjanci znali jej syna i wiedzieli, że nie jest agresywny. Zadzwoniła po radiowóz, bo chciała, by mundurowi zabrali Bartka do szpitala psychiatrycznego.

Reklama

Czytaj także

Nauka

Omikron. Czy faktycznie potrzebna nam nowa wersja szczepionki?

Żaden z dotychczasowych wariantów SARS-CoV-2 nie wymagał wprowadzenia zaktualizowanej wersji szczepionki. Omikron jest pierwszym, w przypadku którego taka ewentualność na poważnie jest brana pod uwagę. Jednak – czy to w ogóle konieczne? Są wątpliwości.

Piotr Rzymski
18.01.2022