Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Społeczeństwo

Żrąca miłość

Historia żrącej miłości

Została zatrzymana 16 marca, nazajutrz po dodaniu kreta do mleka. Została zatrzymana 16 marca, nazajutrz po dodaniu kreta do mleka. Łukasz Rayski
Krystyna M. nie zdzierżyła obelg rzucanych przez męża i po spożyciu dwóch piw karpackich wzmocniła mu mleko sodą kaustyczną, szerzej znaną jako kret do czyszczenia rur.
Nie umiała wyjaśnić, co w nią wstąpiło, ale „na pewno nie chęć zemsty na mężu”.PantherMedia Nie umiała wyjaśnić, co w nią wstąpiło, ale „na pewno nie chęć zemsty na mężu”.

Eugeniusza przeczyściło solidnie, poparzyło mu przełyk, ale nie umarł, co nie zmienia faktu, że 57-letnia Krystyna M. ze Starego Kurowa (woj. lubuskie) zasiadła na ławie oskarżonych za usiłowanie zabójstwa. W sądzie mówiła, że chciała jedynie, by mąż się ogarnął, przestał bić, wyzywać i chodzić na boki. Nie zamierzała mordować, bo go kocha, on zaś zamach kretem na jego życie wybaczył, co poświadczył oświadczeniem o pojednaniu z Krystyną. Sąd wziął tę nagłą miłość pod uwagę i nadzwyczajnie złagodził karę, a najbardziej wzruszający jest fakt, że wyrok zapadł w walentynki.

Polityka 11.2022 (3354) z dnia 08.03.2022; Społeczeństwo; s. 37
Oryginalny tytuł tekstu: "Żrąca miłość"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >