Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Społeczeństwo

Pod brzozą nad Jeziorem Żabim

Kanibale spod Choszczna. Jak doszło do tej zbrodni?

Do zbrodni doszło 20 lat temu, przez kolejnych 15 panowała wokół niej cisza. Do zbrodni doszło 20 lat temu, przez kolejnych 15 panowała wokół niej cisza. Adela Podgórska
Nie ma ofiary, nie wiadomo nawet, kim była. Nie ma narzędzia zbrodni ani żadnego materialnego dowodu. Pomimo to sąd uznał, że pięciu panów zjadło szóstego.
Nic się w tej sprawie nie klei. Nie znaleziono żadnego fragmentu ciała ofiary. Nie trafiono na ślad tarpana, noża oraz pontonu.Adela Podgórska Nic się w tej sprawie nie klei. Nie znaleziono żadnego fragmentu ciała ofiary. Nie trafiono na ślad tarpana, noża oraz pontonu.

Takiej sprawy w kryminalistyce polskiej jeszcze nie było – mówią ludzie z przeciwnych stron barykady: policjant, który ją rozpracowywał, i adwokat jednego z oskarżonych. Z ustaleń śledztwa wynika, że pod knajpą w Puszczy Drawskiej mężczyźni w wieku ok. 20–40 lat pobili człowieka, wywieźli nad jezioro i zabili. Następnie odcięli mu głowę i „tkanki miękkie”, które upiekli nad ogniskiem i skonsumowali. Do zbrodni doszło 20 lat temu, przez kolejnych 15 panowała wokół niej cisza.

Polityka 15.2022 (3358) z dnia 05.04.2022; Społeczeństwo; s. 36
Oryginalny tytuł tekstu: "Pod brzozą nad Jeziorem Żabim"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >