Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Społeczeństwo

Przekleństwo geniuszu

Autysta geniusz. Doktorat był dla niego jak wejście na K2

Dr Maciej Oksztulski z mamą Danutą. Dr Maciej Oksztulski z mamą Danutą. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl
Niemówiący, autysta, geniusz. Dzięki ogromnej determinacji jego samego i bliskich mu ludzi został doktorem prawa. Czy uda mu się pokonać także formalne bariery i znaleźć zatrudnienie, by zyskać szanse na godne życie?
Maciej nie wie, w jaki sposób nauczył się liter i matematyki. Pamięta tylko, że bardzo denerwowało go, gdy mama kazała mu liczyć kasztany.M. Łukaszewicz/Forum Maciej nie wie, w jaki sposób nauczył się liter i matematyki. Pamięta tylko, że bardzo denerwowało go, gdy mama kazała mu liczyć kasztany.

Najpierw była ziemia. Potem powstało piekło, a na koniec niebo. Po stworzeniu ziemi Bóg ją zagospodarował według własnego uznania. (…) stworzył i autystę. Zagubionego, zalęknionego, niemówiącego, z zaburzonymi zmysłami, który mimo szczerych chęci nie potrafi odnaleźć się w jego świecie. On to właśnie, pogodzony z Twoją wolą, mówi: »bądź wola Twoja«./Bo rośliny i zwierzęta,/bo jeziora i ptaszęta,/bo lasy i pola,/bądź wola Twoja!/Bo posłuszne morza i gwiazdy,/bo posłuszny listek każdy,/bo posłuszne serce moje,/bądź wola Twoja!

Polityka 17.2022 (3360) z dnia 19.04.2022; Społeczeństwo; s. 39
Oryginalny tytuł tekstu: "Przekleństwo geniuszu"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >