Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Spacerek pod lufą

Spacerek pod lufą. Jak zwykli Polacy polują na myśliwych

Zachodniopomorskie, ekolodzy i aktywiści z Inicjatywy na rzecz Zwierząt BASTA spacerują po lesie w miejscu, gdzie miało odbyć się polowanie. Zachodniopomorskie, ekolodzy i aktywiści z Inicjatywy na rzecz Zwierząt BASTA spacerują po lesie w miejscu, gdzie miało odbyć się polowanie. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl
Czy sprzeciw zwykłych obywateli może położyć kres polowaniom na zwierzęta? Sezon łowiecki właśnie się rozkręca.
Od niedawna popularne w Polsce stały się oddolne inicjatywy utrudniające czy wręcz uniemożliwiające polowania. Od niedawna popularne w Polsce stały się oddolne inicjatywy utrudniające czy wręcz uniemożliwiające polowania.

Polacy coraz wyraźniej dystansują się wobec łowiectwa. W kraju działa kilkanaście społecznych ruchów przeciwko polowaniom. O ile jednak w ubiegłej dekadzie prawo szło powoli za nimi, o tyle początek obecnej upłynął pod znakiem podporządkowania przepisów interesom środowisk zainteresowanych swobodnym zabijaniem dzikich zwierząt.

– W 1991 r. wybrałem się z kolegami do podwrocławskiego Trestna, aby w kompleksie niewielkich stawów obserwować ptaki. Przypadkowo spotkaliśmy myśliwego.

Polityka 40.2022 (3383) z dnia 27.09.2022; Społeczeństwo; s. 31
Oryginalny tytuł tekstu: "Spacerek pod lufą"
Reklama