Społeczeństwo

Przewały

„Nie potrzebuje pani węgla?”. Uwaga, w całej Polsce grasują oszuści

Przekręty mają miejsce w całej Polsce. Komenda Główna Policji nie rejestruje skali oszustw „na węgiel”, ale praktycznie nie ma komendy, w której by takie sprawy się nie pojawiły. Przekręty mają miejsce w całej Polsce. Komenda Główna Policji nie rejestruje skali oszustw „na węgiel”, ale praktycznie nie ma komendy, w której by takie sprawy się nie pojawiły. Darek Delmanowicz / PAP
Oszuści zwietrzyli łatwy łup – ludzie, szukając węgla na zimę, sami pakują się w zastawione sidła. Jakby jeszcze mieli mało problemów na głowie, tracą nie tylko pieniądze, ale i prawo do zakupu węgla.
Gorączkowe poszukiwanie węgla na zimę trwa. Widać to choćby na portalu sprzedażowym OLX. We wrześniu do ogłoszeń z kategorii „ogrzewanie” weszło 3 mln osób. I od razu pojawili się fałszywi pośrednicy i pomocnicy.Tomasz Pietrzyk/Agencja Wyborcza.pl Gorączkowe poszukiwanie węgla na zimę trwa. Widać to choćby na portalu sprzedażowym OLX. We wrześniu do ogłoszeń z kategorii „ogrzewanie” weszło 3 mln osób. I od razu pojawili się fałszywi pośrednicy i pomocnicy.

Pod bramę posesji pani Wioletty w Zawierciu w biały dzień podjechał dostawczak, wysiadło dwóch mężczyzn, dzwonek do furtki i pytanie, czy nie chce węgla? Pewnie, że chce, 3 tony. Zrzucili na podwórku, skasowali 6 tys. zł i odjechali. Dopiero gdy spadł deszcz i z pryzmy zaczęła spływać czarna woda, kobieta zobaczyła, że zamiast węgla ma kupę gruzu i kamieni. Do dziś jeszcze nie ustalono, bo analizy trwają, czy pomalowano je jakąś farbą czy tylko wymieszano z miałem węglowym.

Policja w Zawierciu prowadzi pod nadzorem prokuratury dochodzenie pod kątem oszustwa. Przesłuchano świadków, sięgnięto po zapisy z kamer monitoringu i po dane z BTS, by wyłuskać numery telefonów logujące się w okolicy. Okazało się, że w taki sam sposób oszukano już mieszkańca sąsiedniego powiatu myszkowskiego. Połączono sprawy. W ubiegłym tygodniu zatrzymano jednego ze sprawców – usłyszał zarzut oszustwa. Policja w Zawierciu ma jeszcze dwie sprawy związane z oszustwami „na węgiel”. W obydwu chodzi o zakup węgla poprzez internet. Ludzie zapłacili za węgiel, którego jednak nie dostali, a sprzedawca znikł.

Przekręty mają miejsce w całej Polsce. Komenda Główna Policji nie rejestruje skali oszustw „na węgiel”, ale praktycznie nie ma komendy, w której by takie sprawy się nie pojawiły. 51-letni mieszkaniec wsi w gminie Lesko na Podkarpaciu zamówił w sklepie internetowym prawie 2 tony peletu, zapłacił przelewem 7400 zł. Towaru nie dostał, strona internetowa, na której znalazł ofertę, przestała być aktywna, tak jak numer telefonu, pod którym wcześniej potwierdzał zamówienie. W Medyce to samo. Po wpłacie na wskazane konto 5 tys. zł za ekogroszek kontakt się urwał, strona zniknęła z sieci. Ktoś inny kupił węgiel na stronie firmy handlującej węglem, która – jak się okazało, gdy towar nie przyszedł – została zlikwidowana kilka lat temu.

Polityka 43.2022 (3386) z dnia 18.10.2022; Społeczeństwo; s. 31
Oryginalny tytuł tekstu: "Przewały"
Reklama