Rabat na prenumeratę cyfrową Polityki

kup taniej do 50%

Subskrybuj
Społeczeństwo

Ciche choroby

Ciche choroby. Depresję oswoiliśmy, ale innych kryzysów się wstydzimy

„Chorzy nie podejmują leczenia nie tylko dlatego, że nie mają dostępu do specjalistów, bo system jest niewydolny, ale również dlatego, że się wstydzą”. „Chorzy nie podejmują leczenia nie tylko dlatego, że nie mają dostępu do specjalistów, bo system jest niewydolny, ale również dlatego, że się wstydzą”. Iza Kucharska
Depresja stała się medialna, i to dobrze, ale medialność powoduje, że właściwie dopuszczamy tylko jedną wersję tej choroby. Warto wydobywać z cienia także inne typy kryzysów psychicznych – mówi Agnieszka Jucewicz, dziennikarka, autorka książek o tematyce psychologicznej.
Agnieszka JucewiczMaciej Zienkiewicz/Agencja Wyborcza.pl Agnieszka Jucewicz

JOANNA PODGÓRSKA: – Czy depresję można sobie wyhodować stylem życia i pracy?
AGNIESZKA JUCEWICZ: – Żyjemy w systemie, który każe nam wierzyć w to, że to my w sobie coś hodujemy i to nasza własna odpowiedzialność. Gdy doprowadzamy się do stanu absolutnej dysfunkcji, z którego nie umiemy się wydobyć, to znaczy, że na to zapracowaliśmy. A nie do końca tak jest. Chociażby dzięki pandemii każdy z nas mógł poczuć, jak bardzo czynniki zewnętrzne wpływają na nasze samopoczucie i sposób, w jaki funkcjonujemy.

Polityka 46.2022 (3389) z dnia 08.11.2022; Społeczeństwo; s. 33
Oryginalny tytuł tekstu: "Ciche choroby"
Reklama