Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Metryka nie tyka

Polscy emeryci rwą się do pracy. „Jeśli po drugiej stronie nie da się szyć, to mnie się tam nie spieszy”

Henryk Krupa – przez wiele lat był najstarszym krawcem w Polsce. Pracował niemal do końca, zmarł w listopadzie 2022 r., mając 92 lata. Henryk Krupa – przez wiele lat był najstarszym krawcem w Polsce. Pracował niemal do końca, zmarł w listopadzie 2022 r., mając 92 lata. materiały prasowe
Praca przedłuża im młodość, nadążają dzięki niej za nowinkami branżowymi i technologicznymi, ale też za młodzieżowym slangiem. Czasem tylko ktoś spadnie z krzesła, gdy zapyta ich o wiek.
Józef Jakubowski – 75 lat, ostatni zegarmistrz w Skwierzynie w Lubuskiem.Zbigniew Borek Józef Jakubowski – 75 lat, ostatni zegarmistrz w Skwierzynie w Lubuskiem.

Życie jest fantastyczne, a dzięki pracy jeszcze lepsze – mówi prof. Eugeniusz Murawski. Ma 96 i nadal jest aktywny zawodowo. Na emeryturę przeszedł 21 lat temu, wyłącznie z powodów formalnych: powyżej 75. roku życia nie mógł już kierować kliniką. Wciąż jednak pracował pełną parą. Jeszcze trzy lata temu był czynnym chirurgiem dziecięcym (najstarszym w Polsce), ale pandemia odcięła go od operacji. – Gdyby było trzeba, jestem gotów – wysuwa przed siebie dłonie (ani drgną). Raz na dwa tygodnie wsiada do samochodu i ze Szczecina jedzie niemal 100 km, żeby wykładać anatomię opisową i topograficzną dla ratowników medycznych.

– Gdy zaczyna się semestr i spotykam nowych studentów, wzajemnie się poznajemy i to jest coś, co niezwykle sobie cenię – mówi prof. Krystyna Skarżyńska. Ma 77 lat, etatowo pracuje na Wydziale Psychologii SWPS w Warszawie, społecznie zasiada w radach programowych Międzynarodowego Instytutu Społeczeństwa Obywatelskiego i Instytutu Spraw Publicznych, jest autorką, współautorką i redaktorką wielu fundamentalnych pozycji naukowych (m.in. „Psychologii politycznej”) oraz aktywną publicystką.

– Praca mobilizuje i jest wyzwaniem, bo nie tylko ja uczę, ale i się uczę. Uczę się od studentów, uczę się od współpracowników, ja ciągle się uczę, prawie jak pan prezydent – mówi Krystyna Skarżyńska. Właśnie skończyła redagowanie książkowej publikacji o nieufności. – To było spore obciążenie, dlatego cieszę się, że wracam do spokojniejszego rytmu pracy. Ten spokojniejszy rytm zakłada 7–8 godzin pracy dziennie (ale nie codziennie), niekiedy zdarzają się też, jak mówi, niespodzianki: zaproszenia do udziału w konferencjach, panelach.

Potrzeby wyższego rzędu

Józef Jakubowski, lat 75 ze Skwierzyny w Lubuskiem, przez dekadę od „niby-przejścia” (tak to nazywa) na emeryturę utrzymywał w swoim zakładzie zegarmistrzowskim normalne godziny pracy.

Polityka 18/19.2023 (3412) z dnia 25.04.2023; Społeczeństwo; s. 30
Oryginalny tytuł tekstu: "Metryka nie tyka"
Reklama