Złoty interes patriotów
Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej: złoty interes patriotów. Ta historia ma dwie odsłony
Ta historia ma dwie odsłony. Jedną oficjalną – wzniosłą i patriotyczną z Dmowskim i Paderewskim na sztandarze. A drugą okraszoną prozą życia i przestępczego świata. Z drobiazgowego śledztwa przeprowadzonego na prywatne zlecenie nowych władz Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej wynika, że pieniądze z zakupu siedziby dla Instytutu najpierw zamienione zostały na sztabki złota, które następnie wyparowały. Prywatnym detektywom sporo czasu zajęło znalezienie nowego prezesa firmy, która sprzedała lokal IDMN. Ostatecznie okazał się nim pensjonariusz jednego z łódzkich domów opieki społecznej. Wcześniej łatwiej było go namierzyć, bo odsiadywał wyrok 20 lat pozbawienia wolności i wtedy rzadziej zmieniał adresy. Poprzedniego prezesa spółki poznał w kolejce po piwo. Co ciekawe, prof. Jan Żaryn, który kupował od niego budynek, również słabo go sobie przypomina. Widać Maciej Z. to taki człowiek, który nie zapada ludziom w pamięci. Teraz kwestią pamięci zajmować się będą organy ścigania. Chyba nie o takie honorowanie pamięci i nie o taki patriotyzm chodziło ojcom polskiej państwowości.