Zimne łóżka
Zimne łóżka. Dlaczego Polacy coraz rzadziej uprawiają seks? Z naszych sypialni powiało chłodem
W 1997 r. aktywność seksualną w ciągu ostatniego roku deklarowało 86 proc. respondentów, dwie dekady później już tylko 76 proc. – wynika z raportów „Seksualność Polaków” seksuologa i badacza prof. Zbigniewa Izdebskiego. Kolejne badanie, przeprowadzone w trakcie pandemii, przyniosło jeszcze smutniejsze wnioski. Zmęczenie i stres sprawiły, że ponad połowa kobiet oraz 43 proc. mężczyzn w ogóle przestało myśleć o zbliżeniach.
W 2017 r. przy pytaniu o zadowolenie ze swojego życia seksualnego prof. Izdebski poza standardowymi odpowiedziami (na skali od „bardzo zadowolony” do „bardzo niezadowolony”) dodał jeszcze jedną: „ani zadowolony, ani niezadowolony”. Zaznaczyło ją 33 proc. respondentów, czyli jedna trzecia Polaków nawet nie wie, czy jest zadowolona ze swojego życia seksualnego, czy nie. Więcej osób – 35 proc. – zaznaczyło odpowiedź „raczej zadowolony”. Bardzo zadowolonych było 17 proc. Spośród badanych 66 proc. było w tym czasie w stałych związkach.
– Gdy pytam o życie seksualne, pacjenci najczęściej odpowiadają datą ostatniego stosunku albo miesięczną „średnią”. Rzadko mówią o poziomie satysfakcji. Jakby w seksie liczyła się przede wszystkim ilość, a nie jakość – mówi seksuolog dr n. med. Robert Kowalczyk, prof. UMW. – Dzieje się tak m.in. dlatego, że w związkach łatwiej negocjuje się częstotliwość niż sens i znaczenie bliskości. Za tym często stoi założenie, czasem nawet nadzieja, że sama częstotliwość naprawi dystans w komunikacji, czułości i poczuciu bezpieczeństwa.
Już nie kręci jak kiedyś
Magda rozkłada na łóżku naręcze bielizny. Są tam m.in. koronkowe seksowne komplety: stanik i stringi, ale także figi, niby zwyczajne, tylko że z rozcięciem w kroku.