Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że urzędnicy stanu cywilnego mają obowiązek dokonywać transkrypcji małżeństw jednopłciowych. Wyrok zapadł w ostatni piątek ku rozpaczy prawicy, przy aplauzie sali i całej społeczności LGBT+. Sędziowie Leszek Kiermaszek (sprawozdawca), Mirosław Gdesz i Marzenna Linska-Wawrzon symbolicznie zapisali się w historii. Batalia trwała długo. Jakub Cupriak-Trojan i Mateusz Trojan, którym ten wyrok Polska zawdzięcza, zawarli ślub w Berlinie w 2018 r. Wnioskowali o transkrypcję dokumentów w Warszawie, ale urząd stanu cywilnego im odmówił, bo polskie prawo nie uznaje małżeństw jednej płci. Trojanowie zaskarżyli tę decyzję do wojewody, który ją podtrzymał, więc skierowali się do wojewódzkiego sądu administracyjnego, który sprawę oddalił.
Polskie sądy nie chciały słać w tej sprawie pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zrobił to dopiero NSA. Jesienią 2025 r. TSUE orzekł, że odmowa rejestracji związków jednej płci narusza unijną zasadę swobody przepływu osób i obywatelstwa, wynikającą wprost z Karty praw podstawowych. NSA ten wyrok wykonał 20 marca 2026 r. USC ma 30 dni, by wpisać ślub Trojanów do akt.
– Sądzę, że możemy się teraz w Polsce spodziewać serii wniosków transkrypcyjnych – mówi Annamaria Linczowska, koordynatorka ds. rzecznictwa i działań prawnych z Kampanii przeciw Homofobii. – Pytanie, jak zachowają się urzędy, gdy po wpis do akt zgłosi się para spoza UE. Kolejna ważna kwestia to faktyczny wymiar tej transkrypcji. Czy pary osób tej samej płci będą mogły ubiegać się o zwolnienie od podatku od darowizny? Co z ubezpieczeniami społecznymi, zdrowotnymi? Co z rozwodami? Myślę, że wiele ciekawych procesów przed nami. Będziemy to monitorować i wspierać.
Sędzia Kiermaszek podkreślił, że art.