Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

Alleluja i do schronu

Alleluja i do schronu! Kościół szykuje się do wojny. Wspomoże rząd? Już się nie może wycofać

Wiadomo, że Kościoły, związki wyznaniowe i organizacje religijne w razie zagrożenia wypełniają trzy podstawowe funkcje: logistyczne, społeczne i duchowe. Wiadomo, że Kościoły, związki wyznaniowe i organizacje religijne w razie zagrożenia wypełniają trzy podstawowe funkcje: logistyczne, społeczne i duchowe. AMA/shuttesrtock AI
Przewodniczący episkopatu nie owija w bawełnę: wojna może przyjść, więc Kościół się szykuje. Pytanie brzmi, czy sam pogrążony w kryzysie zaufania będzie mógł wspomóc państwo w kryzysie bezpieczeństwa?
„Państwo zapewniło nas, że w sytuacji kryzysu będzie udostępnione parafiom zaplecze materialne w postaci generatorów prądu, zapasów wody, lekarstw czy środków higieny” – poinformował przewodniczący KEP, abp Tadeusz Wojda.Adam Chełstowski/Forum „Państwo zapewniło nas, że w sytuacji kryzysu będzie udostępnione parafiom zaplecze materialne w postaci generatorów prądu, zapasów wody, lekarstw czy środków higieny” – poinformował przewodniczący KEP, abp Tadeusz Wojda.

To nie jest już tylko retoryka modlitwy o pokój. „Istnieją obawy, że wojna dotrze do Polski, co jest zrozumiałe. Na szczęście nie stoimy biernie, czekając na rozwój wydarzeń” – powiedział PAP przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Abp Tadeusz Wojda podkreślił, że Kościół przygotowuje plan kryzysowy równoległy do państwowego. W jego ramach powołano specjalny zespół przy episkopacie, który współpracuje z MSWiA i MON. Ważną rolę ma odgrywać Caritas, a zakres działań jest jednoznacznie świecki: ewakuacja zabytków, tworzenie korytarzy humanitarnych, organizacja schronień, pomoc uchodźcom.

Wojda idzie dalej – wskazuje Kościół jako pierwszą linię kontaktu z obywatelami: „Rząd zdaje sobie sprawę, że w sytuacji kryzysowej większość Polaków w pierwszej kolejności zwróci się po pomoc do Kościoła, a dopiero potem do instytucji gminnych i urzędów. Dlatego ważne jest, aby był dostęp do środków, które pozwolą przetrwać cywilom w sytuacji kryzysu”. To zdanie jest kluczowe, odsłania bowiem realną stawkę: nie tylko pomoc humanitarna, ale też rola pośrednika między społeczeństwem a państwem. Oznacza to także, skądinąd naturalne, koszty. „Państwo zapewniło nas, że w sytuacji kryzysu będzie udostępnione parafiom zaplecze materialne w postaci generatorów prądu, zapasów wody, lekarstw czy środków higieny” – poinformował przewodniczący KEP. Z kolei MSWiA we współpracy z Kościołem dostrzega „filar wzmacniający bezpieczeństwo lokalne”.

Nie ma tu miejsca na przypadek. Jako przewodniczący episkopatu abp Wojda mówi głosem całego Kościoła, ma też prawo podejmować dwustronną współpracę z instytucjami rządowymi. Wywiadu udzielił Państwowej Agencji Informacyjnej. Zrobił to tuż po tym, jak w połowie marca wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński rozmawiali z biskupami o współpracy w niesieniu pomocy ludności, która ucierpiała w klęskach żywiołowych i innych zagrożeniach, także w ewentualnej wojnie.

Polityka 17.2026 (3561) z dnia 21.04.2026; Społeczeństwo; s. 30
Oryginalny tytuł tekstu: "Alleluja i do schronu"
Reklama