Słodko-gorzko
Nostalgia: co to za emocja? Odczuwamy ją co najmniej raz w tygodniu. Politycy lubią z tego korzystać
ADRIAN BURTAN: – Czy powtarzane jak mantra „Kiedyś było lepiej” znajduje odniesienie w psychologii społecznej?
MONIKA PRUSIK: – Tego typu stwierdzenia pojawiają się powszechnie, zarówno w życiu codziennym Polaków i innych narodów, jak i w badaniach naukowych, a nostalgią zajmuje się m.in. psychologia społeczna. Gdy w sondażach próbuje się zmierzyć jej poziom, często pyta się ankietowanych o to, jak oceniają swoje życie w przeszłości.
Zatem co o nostalgii mówi nauka?
Nostalgia dzisiaj uważana jest za bardzo złożoną, ale w głównej mierze pozytywną emocję. Natomiast dawniej postrzegano ją jako zjawisko patologiczne, stan chorobowy, wiązano z różnymi objawami, niekiedy zaskakującymi. Np. z zachowaniami kryminalnymi, takimi jak podpalenia, a jako lekarstwo zalecano m.in.… lewatywy.
Słowo „nostalgia” zostało wymyślone w 1688 r. przez studenta medycyny Johannesa Hofera, który zestawiając dwa greckie słowa nostos i algos, próbował opisać wiele objawów, głównie somatycznych, doświadczanych przez żołnierzy szwajcarskich stacjonujących z dala od domu. W tym sensie nostalgia była początkowo rozumiana jako tęsknota za ojczyzną czy domem rodzinnym. Z przeglądu Willisa McCanna z lat 40. XX w. dowiadujemy się, że nie było takich symptomów chorobowych, których wówczas nie łączono by z nostalgią. Z czasem to się zmieniło i dzisiaj nostalgia rozumiana jest zupełnie inaczej.
Jak?
Jako emocja, ale bardzo nietypowa, nie cechuje się bowiem wyrazistą ekspresją ani pobudzeniem fizjologicznym. Trudno poznać, kiedy ktoś ją odczuwa. Określana jest również jako emocja refleksyjna, która poza tym, że związana jest ze stosunkiem do przeszłości, ma w sobie element samoświadomości; takie bardziej analityczne spojrzenie na upływający czas.