Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

W szponach piękna

Tipsy, hybrydy i klasa społeczna, czyli co o nas mówią paznokcie. „Wystarczy rzut oka i wiadomo”

Preferuj w Google
Paznokcie to nie tylko wyraz tożsamości, przynależności do określonej grupy czy klasy społecznej. To także styl życia. Paznokcie to nie tylko wyraz tożsamości, przynależności do określonej grupy czy klasy społecznej. To także styl życia. Shutterstock
Awantura o paznokcie pielęgniarek i położnych przypomniała, że po pierwsze, kobiety chcą być zadbane. A po drugie, że paznokcie to dziś nasza wizytówka.

Paznokciami pracowników medycznych zajął się właśnie główny inspektor sanitarny. Przekaz jest jasny – żadnych fanaberii. Paznokcie pielęgniarki i położnej mają być krótko obcięte i naturalne. Specjalistyczne fora internetowe się zagotowały: „Personel zdecydowanie powinien chodzić nago, wtedy na żadnej części ubrania nie roznosiłby żadnych patogenów”; „Dziesiątki odwiedzających, i każdy z nich wnosi wszystko, co chce.

Pielęgniarki i pielęgniarze mogliby kąpać się w dezynfekcji, to i tak będzie za mało. Ale brudne buty odwiedzających to już jest ok”; „A o sztucznych rzęsach w końcu coś napisali? Czy nadal ich nie widzą?”. To tylko próbka, ale linia jest wyraźna – ręce precz od pazurów. – Pracujemy w rękawiczkach. Ręce dezynfekujemy kilkanaście razy dziennie. I nie mówimy o tipsach, paznokciach jak szpikulce, tylko po prostu pomalowanych. GIS się czepił nas chyba tylko dlatego, że jesteśmy kobietami – irytuje się pielęgniarka z interny w jednym z wrocławskich szpitali.

Studentka położnictwa z Krakowa: – Chodzi o bezpieczeństwo pacjentów czy o paznokcie? Bo na oddziały z noworodkami wchodzą szczęśliwi ojcowie, którzy nie przebierają się w sterylne ubrania. Na praktykach widziałam też lekarzy, którzy fartuchy nakładają na ubrania, w jakich wyszli z domów. Czy to zabezpiecza pacjentów przed zakażeniem? No chyba nie…

A jej koleżanka z roku (są na trzecim) dodaje, że na praktyce słyszała, jak oddziałowa tłumaczyła, że woli, żeby położne i pielęgniarki miały zadbane, krótko obcięte, ale pomalowane paznokcie: – Bo to też jest higiena, a dobry manicure oznacza, że nie ma ogryzionych skórek, jakkolwiek okropnie to brzmi, bo o wyglądzie nawet nie mówię.

Mariola Łodzińska, prezeska Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, pytana o paznokcie, najpierw wzdycha, a potem odpowiada, starannie dobierając słowa: – Awantura o te paznokcie wybucha co jakiś czas, bo co jakiś czas GIS przypomina o żelaznej zasadzie „nic poniżej łokcia”.

Polityka 26.2026 (3570) z dnia 23.06.2026; Społeczeństwo; s. 41
Oryginalny tytuł tekstu: "W szponach piękna"
Reklama