Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

Prezydent nie zaskoczył

Preferuj w Google
Karol Nawrocki Karol Nawrocki Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Karol Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej w związku, pogardliwie określaną jako „Współlokator plus”. Znów posłużył się argumentem, że wejście w życie ustawy oznaczałoby „utratę szczególnego statusu małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny”. W jaki sposób związki osób tej samej płci zagrażają małżeństwom dwupłciowym, nie wyjaśnił.

Odrzucona ustawa dawała jedynie możliwość zawierania umów notarialnych w parze, nie było nawet mowy o związkach partnerskich. Po kolejnych amputacjach, do których doszło w trakcie negocjacji ustawy przez KO, PSL i Lewicę, zostało w niej to, co i dziś pary mogą zapisać sobie w umowie notarialnej plus ulgi podatkowe. Z tego też powodu środowisko LGBT+, które od 20 lat czeka na jakąś formę regulacji, wyśmiało projekt przyjęty przez koalicję – po dokładnie 926 dniach od zaprzysiężenia rządu. Bo rząd pokazał osobom LGBT+, że nie ma dla nich godnościowej propozycji. Brak wizji opartej na wartościach rok przed wyborami to zresztą jeden z palących problemów koalicji rządzącej.

Na odrzucenie prezydenckiego weta (potrzeba do tego większości kwalifikowanej 3/5 głosów w Sejmie) też nie ma co liczyć. Jednocześnie „ochrona małżeństw”, z którą wychodzi Nawrocki, to hasło mocno ograne i niemające wiele wspólnego z rzeczywistością. W Polsce rozpada się przeciętnie od 35 do prawie 40 małżeństw na każde 100 nowo zawartych. Równolegle spada liczba ślubów, coraz więcej dzieci rodzi się w związkach nieformalnych. Na związki partnerskie liczą osoby, które i tak nie wzięłyby ślubu, ale zależy im na zabezpieczeniu kwestii spadkowo-finansowych.

Tego trendu już nie odwrócimy, małżeństwa będą dalej „wychodzić z mody” i tracić na znaczeniu, a ludzie będą chcieli mieć dziś do wyboru różne opcje formalizacji związku.

Polityka 30.2026 (3574) z dnia 21.07.2026; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 6
Reklama