Bitwa Kongresowa
Sala Kongresowa: kulisy remontu. Kiedy będzie gotowa? Bankructwa, kary, nowe koszty. I żal
Dla porównania: cały Pałac Kultury i Nauki, którego Sala Kongresowa jest częścią, zbudowano (wraz z wykończeniem wnętrz) w trzy lata i dwa miesiące. Otwarto go z pompą 22 lipca 1955 r. z okazji Narodowego Święta Odrodzenia Polski. Tak nazywano kolejne rocznice obwołania w 1944 r. w Lublinie polskiej władzy komunistycznej zależnej od ZSRR (Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich).
Powstanie PRL (Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej) też ogłoszono 22 lipca, w 1952 r. Budujący się już wtedy Pałac był oficjalnie darem ZSRR dla PRL. Salę Kongresową projektowano z myślą o zjazdach partii i wystąpieniach politycznych.
Polityka leżała więc u zarania Sali i, jak twierdzą niektóre z osób zaangażowanych na różnych etapach w remont, polityka ma wpływ na najnowsze jej dzieje. Zamknięta od 12 lat Kongresowa to także: karuzela stanowisk, braki pieniędzy, zawiadomienia do prokuratury, procesy sądowe, bankructwa, wstrzymania prac, odstąpienia od umów, kary za niedotrzymanie terminów, nieprzewidziane koszty. I żal, że miejsce, którym koncertowali The Rolling Stones, David Byrne, Gotan Project czy Siouxsie & the Banshees, stoi puste i niewykorzystane.
Bój
W 2008 r. Krzysztof Markowski, były pierwszy starosta powiatu grodziskiego, zostaje mianowany „prezydenckim pełnomocnikiem do spraw remontu Sali Kongresowej”. W stolicy prezydentką jest Hanna Gronkiewicz-Waltz z PO. Pałac Kultury, zwany przez Warszawiaków Patykiem lub Pekinem, już od 1999 r. funkcjonuje jako spółka „Zarząd Pałacu Kultury i Nauki sp. z o.o.” (wszystkie udziały należą do miasta). Markowski jest członkiem zarządu, wiceprezesem i dyrektorem technicznym w spółce. Zarząd ogłasza przetarg na projekt modernizacji Sali Kongresowej. To ma być już ostatnia odsłona boju o Salę, który rozpoczął się kilka lat wcześniej.