Motorówki zabijają Mazury

Strefa huku
Od maja do października po jeziorach niesie się ryk silników. Najnowocześniejsze motorówki ścigają się z modnymi skuterami. Miłośnicy ciszy i spokoju zaczynają omijać Mazury.

Na szlaku Wielkich Jezior w sezonie wakacyjnym pływa każdego dnia około 60 tys. ludzi – mówi szef Mazurskiego WOPR w Giżycku Jarosław Sroka.

Jeszcze kilka lat temu w większości byli to żeglarze i kajakarze. Teraz proporcje odwróciły się na korzyść motorowodniaków. Coraz częściej spotyka się potężne ślizgacze. Superszybkie hybrydy, lekkie łodzie na konstrukcji pontonowej z nadbudówką z laminatu i potężnym silnikiem, nie wzbudzają już sensacji.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną