Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Sport

Obrotowy

Radosław Piesiewicz. Obrotowy: od kosza do PKOl?

Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Związku Koszykówki. Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Związku Koszykówki. Leszek Szymański / PAP
Radosław Piesiewicz jako prezes Polskiego Związku Koszykówki stworzył system zależności klubów i działaczy od sponsoringu spółek Skarbu Państwa. Opłaca mu się on osobiście, a lada chwila może powielić ten model w Polskim Komitecie Olimpijskim. W o wiele większej skali.
Państwowe spółki angażują się nie tylko na koszykarskim poziomie centralnym – w PLK i w PZKosz – ale również utrzymując zdecydowaną większość ligowych zespołów.PantherMedia Państwowe spółki angażują się nie tylko na koszykarskim poziomie centralnym – w PLK i w PZKosz – ale również utrzymując zdecydowaną większość ligowych zespołów.

Wybory prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego zaplanowano na 22 kwietnia. Radosław Piesiewicz jest przekonany, że ma zwycięstwo w kieszeni. Jego kandydaturę poparła większość przedstawicieli związków zrzeszonych w PKOl. Za rywala ma nieznanego szerzej prezesa Polskiego Związku Sumo Kewina Rozuma, lat 29. Urzędujący od 2010 r. prezes Andrzej Kraśnicki niespodziewanie zszedł z placu boju. – Został zaproszony do Pałacu Prezydenckiego, gdzie na spotkaniu w wąskim gronie, z udziałem Andrzeja Dudy, przekonano go, by ustąpił. Uważał prezydenta za swojego stronnika, ale się zawiódł – opowiada jeden z działaczy.

Kraśnicki ogłosił, że oddaje pole młodszym i bardziej dynamicznym. Przystał też na hojną ofertę: 1 proc. nagrody od wszystkich umów sponsorskich, jakie PKOl zawarł pod jego kierownictwem. Uzbierało się ponad 4 mln zł, co olimpijska rodzina uznała za grubą przesadę, a niektórzy wręcz za przekupstwo, żeby ustąpił pola Piesiewiczowi. Więc Kraśnicki ogłosił, że jednak rezygnuje z premii. – Najbardziej zaskakujące jest to, że nie pomogło mu nawet poparcie Obajtka [Orlen jest najważniejszym sponsorem PKOl – red.]. Prezes Orlenu okazał się za krótki, gdy w grę wchodził Piesiewicz, czyli protegowany Jacka Sasina – opowiada rozmówca POLITYKI.

Radosław Piesiewicz, rocznik 1981, od 2018 r. sprawuje w polskim baskecie władzę absolutną. Łączy posady prezesa Polskiego Związku Koszykówki oraz zarządzającej rozgrywkami Polskiej Ligi Koszykówki, ignorując zapisy ustawy o sporcie, która mówi, że szef związku sportowego nie może jednocześnie być członkiem organu albo podmiotu świadczącego na rzecz tego związku usługi. Piesiewicza nie sposób nie zauważyć: zwalista sylwetka, starannie wymodelowana fryzura, bokobrody, krzykliwe marynarki i koszule (najchętniej kraciaste), na przegubie ręki zegarek z tarczą wielkości spodka pod filiżankę.

Polityka 16.2023 (3410) z dnia 11.04.2023; Sport; s. 84
Oryginalny tytuł tekstu: "Obrotowy"

Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Reklama