Jacek Magiera, dobry duch każdej szatni. To mówi o nim więcej niż sto meczów
Z piłkarzami zawsze umiał znaleźć wspólny język, bo widział w nich najpierw ludzi, a dopiero potem zawodników, od których się wymaga i których się rozlicza. Był w szatni psychologiem, na długo zanim w twardej z pozoru piłkarskiej drużynie korzystanie z takiego wsparcia stało się oczywistością.