Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Sport

Lewandowski: misja zakończona, odchodzę z Barcelony. „Przybył jako gwiazda, odchodzi jako legenda”

Robert Lewandowski po zdobyciu ostatniego mistrzostwa Hiszpanii z FC Barceloną. 10 maja 2026 r. Robert Lewandowski po zdobyciu ostatniego mistrzostwa Hiszpanii z FC Barceloną. 10 maja 2026 r. Forum
Tego można było się spodziewać. Po czterech latach gry w FC Barcelona najlepszy piłkarz w historii Polski opuszcza kataloński klub.

„Nigdy nie zapomnę miłości, którą otrzymałem od fanów od moich pierwszych dni. Katalonia to moje miejsce na ziemi. Dziękuję wszystkim, których poznałem po drodze w tych pięknych czterech latach. Szczególne podziękowania kieruję do prezesa Laporty za to, że dał mi szansę przeżyć najbardziej niesamowity rozdział w mojej karierze. Barca jest z powrotem tam, gdzie należy” – napisał na Instagramie Lewandowski.

Kataloński klub w swoich mediach społecznościowych ogłosił natomiast: „Przychodził jako gwiazda, odchodzi jako legenda”.

Lewandowski, symbol odrodzenia

Cztery lata temu Polak dołączył do FC Barcelony, kiedy ta była w dużym kryzysie. Już bez Leo Messiego (odszedł do Paris Saint Germain F.C.), zadłużona i z wygrywającym wtedy niemal wszystko największym rywalem – Realem Madryt. Lewandowski chciał odejść z Bayernu Monachium, z którym przez osiem lat święcił największe triumfy w sportowym życiu, a Barcelona potrzebowała największej światowej gwiazdy, która stanie się symbolem odrodzenia klubu. I taką Polak się stał.

Lewandowski dołączył wtedy do grającej pokazowy turniej w Stanach Zjednoczonych drużyny i niemal od razu był jej najważniejszym trybem – klasyczną „dziewiątką”, która zdobywa kluczowe i piękne bramki, a także opiekunem młodych gwiazd, które miały stanowić o wielkości FC Barcelony w przyszłości, m.in. Gaviego, Yamala czy Pedriego.

„Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy nadszedł czas, aby iść dalej. Odchodzę z poczuciem, że misja jest ukończona. 4 sezony, 3 mistrzostwa” – napisał w sobotę Lewandowski. Przez ten czas polski napastnik sięgnął po trzy mistrzostwa Hiszpanii, Puchar Króla oraz trzy Superpuchary Hiszpanii. W pierwszym swoim sezonie od razu został królem strzelców La Liga (Trofeo Pichichi). A także znalazł idealne miejsce do życia dla siebie i swojej rodziny.

Teraz Arabia Saudyjska?

Jednak w ostatnim sezonie 37-letni Polak zaczął odgrywać mniejszą rolę w drużynie Hansiego Flicka (niemieckiego trenera, z którym w Bayernie Monachium wygrał wymarzoną Ligę Mistrzów). Coraz rzadziej wychodził w pierwszym składzie i m.in. z tego powodu zdobytych goli – jak na niego – było mniej.

„Robert dla mnie to wspaniała osoba i wielki zawodnik, który dba o siebie i dlatego wciąż gra na najwyższym poziomie. Robert zasługuje na wyjątkowe pożegnanie i zagra jutro w pierwszym składzie (…). Rozmawiałem z drużyną, w tym z Lewandowskim, który świetnie się bawił w Barcelonie. Był przy każdym zdobytym przeze mnie tytule i to dla mnie zaszczyt móc z nim pracować. To prawdziwy profesjonalista, zawsze daje z siebie wszystko, by grać jak najlepiej i w pełni wykorzystać swój potencjał” - mówił w sobotę Flick na konferencji przed niedzielnym ligowym spotkaniem z Betisem.

Od miesięcy mówiło się o zainteresowaniu Lewandowskim na transferowym rynku. Wymieniano włoskie drużyny: Milan i Juventus, Chicago Fire z MLS (w tej lidzie gra Messi), i oczywiście zespoły z krajów arabskich, gdzie od kilku sezonów występują m.in. Ronaldo i Benzema. Barcelona, ale to tylko dziennikarskie doniesienia, miała złożyć ofertę przedłużenia o rok kontraktu, jednak na dużo gorszych warunkach.

Co dalej? Obecnie najpoważniejszym kandydatem do zatrudnienia Polaka jest podobno Al-Hilal z Arabii Saudyjskiej, który – według medialnych doniesień – ma oferować Lewandowskiemu 90 mln euro za sezon.

Reklama

Czytaj także

null
Świat

Gen. Dan Caine ma najtrudniejsze zadanie na świecie. Kim jest naczelny doradca wojskowy Trumpa?

Generał Dan Caine musi przekładać strumień świadomości prezydenta USA na precyzyjne działania zbrojne.

Marek Świerczyński
15.05.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną