Nasi w Paryżu: nadzieje i rzeczywistość
Brutalna strona sportu. Skąd ten najsłabszy od dekad wynik Polaków na olimpiadzie
11 sierpnia 2024
7 minut czytania
W ostatnich dniach igrzysk olimpijskich 213-osobowa reprezentacja Polski walczyła o to, by pod względem dorobku medalowego nie były one najgorsze od dekad. Nie udało się.
Na tablicy znajdującej się przy wyjściu na największą tenisową arenę Nowego Jorku, kort Arthura Ashe’a, wyryto powiedzenie: „Presja jest przywilejem”. Autorką sentencji jest legendarna tenisistka Billie Jean King, która miała na myśli to, że presja zarezerwowana jest dla najlepszych, grających o najwyższe stawki, i często poprzedza chwile triumfu. Iga Świątek jako pięciokrotna wielkoszlemowa mistrzyni zna to uczucie świetnie i wydawało się, że im więcej prób ognia za nią, tym bardziej stres jej niestraszny.
Polityka
33.2024
(3476) z dnia 06.08.2024;
Igrzyska 2024;
s. 8
Oryginalny tytuł tekstu: "Nasi w Paryżu: nadzieje i rzeczywistość"