Zamieszki w Iranie

Miesiąc krwi
„Coś musi się zmienić!” – krzyczą ludzie na ulicach Teheranu. „Śmierć Chameneiemu!”, „Precz z Gwardią Islamską!”. Takich zamieszek nie było w Iranie od czasu obalenia szacha Rezy Pahlawiego.

Policja strzela do tłumu, padają zabici i ranni, każdego dnia po kilka osób. Niby niewiele, ale ważne jest to, że Irańczycy przestali się bać. Pojedyncze protesty i zamachy sprzed kilku miesięcy, kiedy to Beludżowie zlikwidowali całe kierownictwo policji, wizytujące wschodnią prowincję, „scałkowała” śmierć wielkiego ajatollaha Montazeriego, jedynego światłego i rozumnego przywódcy religijnego szyitów. Montazeri był następcą Chomeiniego, ale po kilku latach twardogłowa część hierarchii szyickiej doprowadziła do jego ustąpienia, a potem – do osadzenia w areszcie domowym.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną