Chiny: dwa plus jeden i nie więcej

Wszyscy na jednego
Polityka jednego dziecka może wydawać się barbarzyńska. Ale coraz więcej Chińczyków uważa ją za słuszną.
Micah Sittig/Flickr CC by SA

Pani Jin Yani z prowincji Hebei na wschodzie Chin zaszła w ciążę. Niestety, w tamtym roku skończyły się limity urodzeń w jej prowincji, więc lekarze, na polecenie urzędników z komitetu kontroli urodzeń, spędzili płód w dziewiątym miesiącu ciąży.

Mieszkająca w sąsiedniej prowincji Wang Ying ubiegała się o stanowisko prokuratora. Szczęśliwie przeszła wszystkie procesy rekrutacji, ale posady nie dostała. Skrupulatni urzędnicy prokuratury ustalili, że urodziła dziecko kilka miesięcy przed ślubem, co jest rażącym naruszeniem przepisów o planowaniu rodziny.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną