Putin zaprasza Tuska do Katynia

Nie kończmy na symbolu
To dobrze, że premierzy Polski i Rosji uczczą wspólnie 70 rocznicę zbrodni katyńskiej, ale na tym sprawa się nie kończy.

Wolałbym - także jako ten, kto stracił w Katyniu stryja - by na uroczystość ze strony Rosji przybył prezydent Miedwiediew. Nie premier Putin, były oficer KGB, służby która jest kontynuacją stalinowskiego NKWD. A przecież to właśnie NKWD wymordowało w lesie katyńskim i innych miejscach tysiące wziętych do niewoli wojskowych i policjantów II RP.

Putin naturalnie nie ma polskiej krwi na rękach, lecz prezydent Miedwiediew w Polsce takich negatywnych skojarzeń jak premier Putin raczej nie wywołuje.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną