W królestwie kokainy

Narkostrefy
Fawele w Rio, kolumbijskie wioski, boliwijska dżungla, pola w Peru – wszędzie tu panuje biała królowa: kokaina. Daje pracę, duże pieniądze i odbiera życie.
Peru. Policja antynarkotykowa DIRANDRO ze skonfiskowanym białym proszkiem
Łukasz Czeszumski/Polityka

Peru. Policja antynarkotykowa DIRANDRO ze skonfiskowanym białym proszkiem

Gram kokainy kosztuje u warszawskiego dilera ok. 200 zł. Ten sam gram w hurcie w Ameryce Południowej do stu razy mniej. Kokaina w handlu jest tak droga, bo nie da się jej wyprodukować domowymi sposobami, np. w szklarni (jak marihuanę), w kuchni (jak amfetaminę) ani w wannie (jak kompot ze słomy makowej). Główny jej surowiec to liście koki, które rosną tylko w strefie tropikalnej na wysokościach 1500–2500 m n.p.m. i których potrzeba bardzo dużo (300 kg liści na jeden kilogram produktu finalnego).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną