Gasnąca magia Sarkozy’ego

Sarko na deskach
Magia Nicolasa Sarkozy’ego gaśnie. Jego przeciwnicy w marcowych wyborach regionalnych osiągnęli najlepszy wynik od historycznego 1981 r.
Red Carpet Pictures/BEW

Issy-les-Moulinaux to bardzo modne podparyskie miasto, gdzie swoje europejskie siedziby mają międzynarodowe koncerny HP, Microsoft, Coca-Cola. To motor rozwoju zatrudnienia, nowych technologii, jedno z niewielu miast we Francji, gdzie więcej jest miejsc pracy niż mieszkańców. Od ćwierćwiecza miasto zawsze głosuje na prawo, nigdy inaczej, a teraz w wyborach regionalnych sensacja: jak w całym kraju, partia rządząca UMP, czyli formacja prezydencka, przegrała z kretesem. Koalicja: Partia Socjalistyczna – Europa i Ekologia oraz Front Lewicy wygrała w całym departamencie Hauts-de-Seine, Górnej Sekwany, ludzi zamożnych, dawniej twierdzy twardego elektoratu prezydenta. To policzek, stąd tytuły prześmiewcze: SarKOzy, obwieszczające knock-out prezydenta, mimo jego zdumiewającej energii, setek pomysłów i efektownej żony, modelki i piosenkarki.

Sarkozy starał się knock-out zneutralizować. Z góry objaśniał, że z wyborów regionalnych można wyciągać jedynie wnioski lokalne i nie ma mowy o zmianie ogólnokrajowej sceny politycznej (wybory prezydenckie będą dopiero w 2012 r.). Ale UMP straciła niemal wszystkie regiony kraju. Kto interesuje się Francją, wie, że to monarchia w przebraniu republiki, a każdy prezydent, niczym Ludwik XIV, naznacza swoją epokę. Pamiętamy, że prezydent Sarkozy, hiperaktywny syn emigranta, nastał w momencie szczególnym.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną