Front Narodowy walczy o przetrwanie

Le Penówna
Front Narodowy ma nową twarz: Marine Le Pen. I znów łapie wiatr w żagle.
Marine i...
Marchi Alexandre/BEW

Marine i...

Wódz takiej partii jak Front Narodowy (FN) musi być silny, zwarty, gotowy. A partia winna być na jego obraz i podobieństwo: wódz to partia, partia to wódz. Dla sędziwego Le Pena konieczność utrzymania wizerunku niezłomnego wodza stała się jednak problemem – prawie 82-letniemu politykowi coraz trudniej zdobyć się na dawną zadziorność, werwę i nieugiętość, choć niezmiennie taktykę tę próbuje stosować. Trzy lata temu parol na Le Pena zagiął sam Nicolas Sarkozy – by zdobyć prezydenturę, potrzebował głosów skrajnej prawicy. I je zdobył. Ale, jak się ostatnio okazało, tylko przejściowo. 

W marcowych wyborach regionalnych Marine Le Pen, najmłodsza z trzech córek wodza, odniosła na północy Francji podobny sukces jak jej ojciec na południu – oboje uzyskali po 22 proc. głosów w drugiej turze. Leciwy Jean-Marie przeżywa drugą młodość, tym bardziej radosną, że rodzinna sukcesja na czele partii wydaje się zapewniona. Marine, z wykształcenia adwokatka, żona działacza partii i matka trojga dzieci, nabiera wiatru w żagle, mówi mniej anachronicznym językiem, unika też konfrontacyjnego stylu ojca, który wcześniej zrażał potencjalnych wyborców. Nazwisko przyciąga stałych zwolenników Frontu, a złagodzona twarz partii kusi nowy elektorat. 

Nowy Porządek prze do przodu

Front Narodowy nie zmienił przywódcy od swego powstania w 1972 r.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną