David Cameron tworzy rząd

Nowe dla Brytyjczyków słowo: bedfellows
Konserwatywny, sprzyjający rzecz jasna torysom londyński dziennik „Daily Telegraph” nazwał nowy brytyjski rząd „koalicją historyczną”: rzeczywiście, ostatnia koalicja funkcjonowała jako Churchillowski rząd wojenny: mogą go pamiętać jako tako tylko ci, którzy dziś mają 80 lat z okładem.

Wielka Brytania, kraj gdzie nie ma żadnej kultury ani praktyki koalicyjnej wkracza w więc w niewiadomą, tym bardziej, że - jak podkreśla komentator polityczny BBC - konserwatyści i liberałowie nie są natural bedfellows, czyli nie specjalnie do siebie lgną. Oczywiście, nie jesteśmy naiwni, władza to wielki afrodyzjak i z fellows łatwo czyni bedfellows. Jednak koalicja od razu napotka trzy co najmniej rafy.

Po pierwsze - sposób radzenia sobie z rekordowym deficytem 170 mld funtów szterlingów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną